Ślady Absolutu

Prawda? Dobro? Piękno? Są ciągle obecne w naszym życiu, stykamy się z nimi na co dzień, choć nieczęsto analizujemy ich rolę i znaczenie. Ale spokojnie! Filozofowie eksploatują ten temat na wszelkie sposoby.

Dziś mały skrót z tego, co wyczytałam w tekście pt. Transcendentalia? prof. Karola Tarnowskiego (można go znaleźć w książce Pragnienie metafizyczne, Kraków 2017).

Transcendentalia to pojęcia o najszerszym zakresie, obejmujące wszystkie rodzaje i gatunki. Dotyczą wszystkiego, co jest, każdego bytu, a więc domu, jabłoni (także gruszy, sosny i sekwoi), książki, biedronki, człowieka, anioła, Boga. Byt jest dobry, piękny, prawdziwy (nie są to wszystkie jego właściwości, ale na tych pozostańmy). To przekonanie zrodziło się w nurcie teologii biblijnej i wynikało z przekonania, że Bóg jest dobry i wszystko, co stworzył, również jest dobre, ponieważ skutek upodabnia się do przyczyny.

Brzmi pięknie, ale ile w tym prawdy?

Tym, co nasuwa się z wielką oczywistością ludzkiemu doświadczeniu, jest fakt, że przecież nie wszystko, co jest, jest dobre, piękne i prawdziwe. Wydarza się zło i nie jest ono tylko brakiem dobra – przecież działa, niszczy, zmienia bieg dziejów! Jest więc realnie obecne. Dodatkowo, transcendentalia nie zawsze są ze sobą zamienne – często ze sobą konkurują. Czasem poświęca się prawdę w imię dobra, czasem poświęca się życie (swój byt) w imię prawdy.

Czy to znaczy, że teorię transcendentaliów trzeba ostatecznie wyrzucić do kosza?

Niekoniecznie. Żyjemy w złamanym świecie, w świecie, gdzie dobro nie zawsze zwycięża, gdzie prawda nie zawsze kieruje postepowaniem ludzi, gdzie piękno nie zawsze wskazuje na to, co dobre. Świat, który widzimy, jest zatruty złem, kłamstwem i brzydotą. Lecz czy to ostatnie słowo tej historii?

Jest jeszcze pragnienie. Ono wskazuje na inny świat, nie godzi się na to, co jest. Mówi: to, co jest, nie jest takie, jakie być powinno. Istnieje w człowieku tęsknota za światem, w którym dobro zwycięża – jest to w gruncie rzeczy pragnienie zbawienia. To pragnienie metafizyczne, pragnienie pełni, pragnienie Dobra, Prawdy i Piękna.

Transcendentalia pełnią więc funkcję ideałów – są zawsze przed nami, są tym, za czym tęsknimy, czego pragniemy i do czego dążymy. Wzywają nas, wołają o wcielenie. Przez wolny wybór człowieka w świecie może zaistnieć dobro, zwyciężyć prawda, pojawić się piękno. Dobro zobowiązuje. Choć jak mówił Józef Tischner w słynnej debacie z Janem Woleńskim: dobro zobowiązuje bez przymusu, daje wolność.

Prof. Tarnowski nazywa transcendentalia nadwartościami. Stanowią one horyzont ludzkich dążeń. Wskazują, że poza tym światem – światem złamanym – istnieje inny świat. Wołają: może być inaczej, dobro powinno się realizować, a zła być nie powinno! Są śladami świata, którego pragniemy, śladami Obecności, śladami i świadkami Absolutu. Są jak znaki przydrożne wskazujące, dokąd zmierzać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.